Bornholm & Kopenhaga - slow travel nad Bałtykiem

Namawiamy Was nieustannie do poszukiwania urlopowych miejsc poza utartymi ścieżkami. Tym razem zachęcamy do podróży w miejsce piękne, spokojne, słoneczne a zarazem różnorodne. Zapraszamy Was do odwiedzenia Bornholmu - duńskiej wyspy zwanej Majorką Bałtyku. Wszyscy musimy co prawda zorganizować lub zmienić niektóre wcześniejsze plany wakacyjne, ale jedno jest pewne - wakacje muszą się odbyć. Nie rezygnujmy z planów wyjazdowych. Wszyscy na nie zasłużyliśmy, skoro przez ostatnie miesiące pilnie chodziliśmy do wirtualnej szkoły razem z naszymi dziećmi. Wiadomo, że nie wszystkie kierunki wakacyjne będą dostępne od ręki i z taką łatwością jak wcześniej, ale może jest to szansa na odkrycie miejsc spoza katalogów wielkich biur podróży. Tak samo jak docenienie podróży na własną rękę szytych na naszą własną miarę. Podróż spersonalizowana - jak to pięknie brzmi!

.....

.....

Majorka Północy

.....

Zapraszamy Was zatem na Bornholm. Można tu dopłynąć promem z Polski i z Niemiec. W zależności od tego, czy zabieracie tylko rowery (Kołobrzeg Gdynia) czy też podróżujecie samochodem lub motocyklem (Świnoujście - port Ronne lub Sassnitz - port Ronne). Osobiście przetrenowałam obie opcje, rejsy ze Świnoujścia są dłuższe a promy nieco starsze, natomiast prom niemiecki płynie szybciej, jest wygodniejszy i odpływa w bardziej "cywilizowanych" godzinach. Także zdecydowanie polecam Sassnitz.

.....

.....

Na Bornholmie możecie spędzić tylko jeden dzień, ale my zdecydowanie polecamy Wam pobyt na dwa tygodnie. Na pewno nie będziecie się nudzić. Zwłaszcza jeśli zabierzecie ze sobą rowery, gdyż jest to wyspa stworzona dla rowerowych, rodzinnych i romantycznych wycieczek oraz bardzo przyjazna i bezpieczna dla rowerzystów. Ponieważ jest to już nasza druga wizyta na Bornholmie mogę zdradzić Wam kilka ciekawostek na temat tej niezwykłej wyspy a przy okazji pomóc Wam zaplanować i zorganizować podobną wyprawę. Dajcie znać - czekamy :). 

.....

.....

Bornholm zachwyca swoją natura i przyrodą. Jest to miejsce idealnie wpisujące się w tak zwany slow travelling - podróż dającą wytchnienie i spokój. Oprócz doznań związanych ze zwiedzaniem, możecie tu zaznać prawdziwego odpoczynku i głębokiego relaksu. Przede wszystkim, są tu cudowne widoki, czyste powietrze i woda, cała przyroda Bornholmu jest urzekająca, ale i różnorodna. Na południu wyspy znajdziecie przepiękne plaże, szerokie, ciągnące się kilometrami i pokryte wydmami, trawami, sosnami, z płytkimi lagunami i krystalicznie czystą wodą. Znajduje się tu najdelikatniejszy i najjaśniejszy piasek w całej Europie. W pasie tych niemal tropikalnych plaż ciągnących się wzdłuż południowo-wschodniego wybrzeża przy brzegu zachwycają kolonie wędrownych ptaków, a na lądzie malownicze miasteczka i kolorowe domki. 

.....

Najpiękniejsza plaża - Dueodde

.....

.....

Jeśli chcecie na własnej skórze poczuć atmosferę idylli wyjętej wprost z opowiadań o dzieciach z Bullerbyn - zabukujcie domek (choć oferta kempingowa jest bogata, nie znaczy to, że jest tańsza) w okolicach Dueodde, w pasie nadbrzeżnym aż do Nexo. My tak zrobiliśmy i to było fantastyczne rozwiązanie, a przy tym bardziej ekonomiczne. W okolicy naszego domku było cicho, do najpiękniejszej plaży Bornholmu mieliśmy pięć minut na rowerze, codziennie odwiedzały nas kury, koty, konie i byk (za ogrodzeniem :)). Domek był wyposażony we wszystkie wygody, telewizor, zmywarkę, kuchenkę, naczynia, pościel. Był naprawdę przestronny, a na tarasie jedliśmy codziennie własnoręcznie przygotowane posiłki. Jednym słowem sielsko i anielsko.

.....

.....

Kolorowe miasteczka, czyli rowerem po Bornholmie

.....

Kto, tak jak moja rodzina, lubi też trochę pozwiedzać, ale w swoim niespiesznym tempie, znajdzie tu moc atrakcji. Wszystkie miejsca do zobaczenia i odwiedzenia na Bornholmie są połączone ścieżkami rowerowymi i drogami, więc zdecydowanie możecie wyskoczyć w dowolnej chwili pozwiedzać, na plażę czy do sklepu - wszystko na rowerze. W odleglejsze zakątki możecie też podjechać samochodem a potem dalszą część drogi przebyć trasą rowerową. W pobliżu plaż, ale także wszędzie po drodze, znajdziecie parkingi rowerowe, stojaki na rowery i sklepy rowerowe. Rowery, rowery, rowery. Ale to też cudowne miejsce na wyprawę motocyklową :).

.....

.....

Im dalej na północ i północny-zachód, w kierunku miasteczka Gudhjem, tym krajobraz się zmienia i wyostrza. Wybrzeże staje się z początku kamieniste, potem skaliste by wreszcie przejść w strome klify zamieszkane przez kormorany i poprzecinane wąskimi jaskiniami wypełnionymi wzburzoną wodą morską. 

.....

.....

Warto zobaczyć tę część wyspy zarówno od strony morza jak i zejść na dół największego klifu wprost po stromych schodach. My tak zrobiliśmy i zdecydowanie naszym dzieciom ta atrakcja podobała się najbardziej :). Północna część wyspy przywodzi na myśl skandynawską surowość i powściągliwość. Niemal od granic dawnych rybackich osad rozciągają się lasy (tu oczywiście też znajdziecie siatkę ścieżek rowerowych o różnej skali trudności), kamieniołom, a nawet forteca obronna Hammershus, a także latarnia morska otwarta dla turystów.

.....

.....

Jeśli skusicie się, tak jak my, na wyprawę w głąb wyspy, odkryjecie wzgórza, lasy i piękne krajobrazy, a wśród nich naskalne malowidła sprzed tysięcy lat w Madsebakke czy opuszczone twierdze Lilleborg i Gamleborg zamieszkiwane niegdyś przez wojowniczych Wikingów. Każdy kto oglądał serial "Wikingowie" wie co mam na myśli :). Ja oczywiście, jako wielka fanka Ragnara, musiałam to miejsce odwiedzić i dotknąć. Co prawda znaleźliśmy zaledwie ruiny starych obwarowań ukryte pomiędzy drzewami, ale i tak można było poczuć jak wielka i historyczna była to osada. 

.....

Stare kościoły, wędzarnie i wiatraki

.....

Innymi nieodzownymi elementami krajobrazu Bornholmu, obok ruin dawnych twierdz, są wędzarnie ryb, wiatraki i kościoły. Znajdziecie je niemal na każdej rowerowej trasie, w każdym miasteczku. Co ciekawe kościoły są zbudowane w różnych tradycjach architektonicznych, nie ma powtarzalności ani jednego obowiązującego stylu. Warto je wszystkie odwiedzić. Można tu odnaleźć nawiązujące do angielskich katedr kamienne kościoły na planie krzyża, małe niepozorne kapliczki, kolorowe kościółki, proste protestanckie domy modlitwy nawiązujące swym sklepieniem do konstrukcji statków, a nawet średniowieczne ruiny pierwszych świątyń, jakby żywcem wyjęte z podręczników historii.

.....

.....

Wiatraki i wędzarnie tworzą magiczny klimat Bornholmu, a ich wizerunki na długo zapadają w pamięci. Oba te przybytki mają zazwyczaj biały kolor i odznaczają się widocznie na tle błękitu nieba i soczystych kolorów roślinności. My lubiliśmy podziwiać ich dostojeństwo, mijając je podczas rowerowych rodzinnych eskapad. Po drodze chętnie zatrzymywaliśmy się w wędzarniach, by kupić świeżo wędzone lub świeżo złowione ryby.

.....

.....

Polecam Wam wędzone śledzie z sałatką ziemniaczaną albo pysznego łososia bałtyckiego, którego możecie kupić i przyrządzić na obiad w kuchni wynajętego domku, tak jak my to robiliśmy. Zdecydowanie moja rodzina i ja uwielbiamy podczas wyjazdów zajadać się lokalnymi przysmakami, dlatego na Bornholmie delektowaliśmy się głównie rybami i krewetkami. Ale znajdziecie tu także pyszną i tanią jagnięcinę oraz indyka, natomiast drożej zapłacicie za owoce i warzywa.

.....

.....

Kopenhaga

.....

Bornholm należy do Danii i możecie stąd szybko i sprawnie popłynąć wodolotem do stolicy Danii - Kopenhagi. My też skorzystaliśmy z tej opcji i zrobiliśmy sobie jednodniowy spacer po stolicy Danii. Wodolot wypływa kilka razy dziennie z portu w Ronne do Ystad. Po przesiadce w szwedzkim porcie Ystad łapiecie pociąg i przeprawiacie się przez podwodny most łączący Szwecję z Danią - wszystko na jednym bilecie. Taka wycieczka jest świetną okazją, aby odwiedzić legendarną Kopenhagę położoną na rozłożystych rzecznych kanałach. I zdecydowanie najbardziej warto zwiedzić ją właśnie od strony wody.

.....

.....

Specjalne łodzie z przewodnikiem dla turystów odpływają co 30 minut i zabierają nas w podróż po meandrach miasta, zarówno w jego starą jak i nowoczesną część. Odkrywamy wiele elementów wspólnych z naszym Gdańskiem. Jest równie malowniczo, z wąskimi kamienicami i architekturą starego miasta. Historia portowych miast Bałtyku jest tu widoczna i odczuwalna. Jednak hałas dużego miasta męczy nas i kiedy wracamy w nocy do naszego malowniczego domku w Dueodde oddychamy pełną piersią i uspokajamy wzburzone myśli. Spokój wraca.

.....

.....

O Bornholmie krąży wiele legend i historii. Ze względu na swoje położenie, panowanie nad wyspą dawało kontrolę polityczną w basenie Morza Bałtyckiego. Dlatego wielokrotnie w historii Bornholm przechodził z rąk do rąk między Danią i Szwecją. Znane są też historyczne kontakty z Polską pierwszych Piastów i z tajemniczymi Wikingami. Ale to już dawne czasy. 

.....

.....

Dziś moją ulubioną anegdotą o Bornholmie jest ta, że Bóg zabierając najpiękniejsze elementy ze Skandynawii zlepił je ze sobą a potem zrzucił z nieba na środek Bałtyku. Tak powstał Bornholm - słoneczna wyspa, oaza wytchnienia, tuż obok nas. Jeśli więc szukacie lokalizacji idealnej na slow travel - podróż rodzinną, samotną, we dwoje, ale za to z wyczuciem i bez pośpiechu - to właśnie jest to miejsce. A ja znalazłam je specjalnie dla Was :).

.....

.....

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.followmyflow.com.pl/