Sri Lanka: wybrzeże południowe

Południowe i południowo - zachodnie wybrzeże Sri Lanki: port Galle, rajskie plaże w Matara i w Hikkaduwa oraz skalne świątynie ukryte w gęstej dżungli to wizytówka wyspy znana z turystycznych folderów. Potwierdzamy, że są to miejsca, które naprawdę zachwycają i zasługują na najwyższe noty w podróżniczych bucket listach. Można zjeść świeże i organiczne jedzenie, skosztować najlepszej herbaty i przypraw. A co najważniejsze można tu NAPRAWDĘ odpocząć od tłumów.
.....
.....
Wyspa zachwyca swoją egzotyczną i obfitą przyrodą - dosłownie wygląda jak sceneria filmów przyrodniczych. Aby objechać ten kraj dookoła i doświadczyć wszystkich jego niezwykłości warto spędzić tu minimum dwa tygodnie. Kilka dni koniecznie trzeba przeznaczyć na błogie leniuchowanie na najpiękniejszych plażach świata, by potem w pełni sił wyruszyć w dalszą podróż po tym zachwycającym kraju.
.....

Mulkirigala Raja Maha Viharaya - świątynia wykuta w skale

.....
.....
Naszą podróż na południowe wybrzeże Sri Lanki zaczynamy od świątyni Mulkirigala. Wyruszamy z Colombo wynajętym samochodem, który prowadzi nasz lokalny przewodnik Gune. Skalna świątynia - narodowy skarb Sri Lanki - znajduje się w dżungli - 2 kilometry od skrzyżowania Mulkirigala, niedaleko miejscowości Dikwella i Tangalle. Ta ważna dla buddystów świątynia została zbudowana na pionowej skale o wysokości 205 metrów. Budowę zlecił król Saddhatissa około III wieku. Holenderscy kolonizatorzy, którzy przebywali na Sri Lance w XVIII wieku wierzyli, że znajduje się tu grób Adama i Ewy.
.....
.....
Masywna skała, którą zgodnie z zapisem kronikarzy odwiedził sam Budda podczas swojej podróży na Sri Lankę, przypomina słynną skalną twierdzę Sigiriya. Okoliczni mieszkańcy nazywają ją więc Punchi Seegiriya - Małą Sigiriyą. Zlokalizowaną tu świątynię - Mulkirigala Raja Maha Viharaya otaczają cztery skały: Benagala, Kondagala, Baisogala i Seelawathiegala, które wraz z gęstą dżunglą tworzą niesamowity klimat - wyjęty rodem z filmów przygodowych o poszukiwaczach skarbów. Warto zatem wspiąć się po stromych schodkach na sam szczyt skalnego zbocza i posmakować co nieco z tej przygody. Uwaga, podczas wędrówki i zwiedzania na pewno spotkacie makaki, które licznie zamieszkują okoliczne lasy i są częstymi gośćmi na terenie świątyni.
.....
.....

Hikkaduwa - raj w cieniu tsunami  

.....
Jedziemy dalej na zachód w kierunku rajskich plaż i urodzajnych raf - kolejnego naturalnego bogactwa Sri Lanki. W miasteczku Hikkaduwa wynajęliśmy dom na samej plaży i zamierzamy zatrzymać się w nim na kilka dni, aby błogo leniuchować. W planie są oceaniczne kąpiele, leżakowanie, spanie i odpoczynek :). Ale niestety z naszych kąpieli niewiele wyszło. W sierpniu w tej części Sri Lanki ocean jest bardzo wzburzony, a prądy ekstremalnie silne i naprawdę nie da się pływać, co więcej ledwie można zanurzyć stopy, ponieważ woda dosłownie porywa nas ze sobą. Choć, z drugiej strony, jest to idealna pora roku na puszczanie latawców i uprawianie surfingu. Zresztą plaża w Hikkaduwa jest uznawana za jedną z najlepszych plaż surferskich na Sri Lance. Warto też wiedzieć, że Hikkaduwa jest miejscem, które bardzo ucierpiało wskutek tragicznego tsunami. Wielkie tsunami z 2004 nawiedziło Sri Lankę zabijając tysiące ludzi z okolicznych miejscowości, które dosłownie zniknęły z powierzchni ziemi.
.....
.....
Wracając do naszej wyprawy, której na szczęście nie zakłóciły żadne przykre zdarzenia :), przyznaję, że pobyt w Hikkaduwa był jednym z najpiękniejszych pobytów nad morzem w całej naszej podróżniczej historii. Było wspaniale! Mieliśmy do dyspozycji cały dom położony na rajskiej plaży. Na miejscu był bardzo miły kucharz, który codziennie gotował dla nas zdrowe i organiczne jedzenie. Plaża była przepiękna, puściusieńka, zachody słońca obłędnie piękne, a nocą ocean usypiał nas szumem fal. Uwaga! W tradycyjnych lankijskich domach - a taka była nasza willa - nie montuje się szyb w oknach. Możecie sobie zatem bez trudu wyobrazić, że szumu oceanicznych fal nie dało się zagłuszyć dosłownie niczym. Niesamowite doświadczenie!
.....
.....

Galle
 

.....
17 kilometrów na zachód od Hikkaduwa znajduje się kolejny punkt na mapie naszej podróży - miasto Galle. Był to główny port Sri Lanki na długo przed przybyciem na wyspę Portugalczyków. Aż do XVI wieku, do przybycia pierwszych kolonizatorów, Sri Lanka prowadziła ożywiony handel z kupcami z Maroka i z Indii. W XVII wieku Holendrzy wyparli Portugalczyków i zadbali o wzmocnienie ufortyfikowań Galle, które osiągnęło wówczas szczytową fazę swojego rozwoju.
.....
.....
Fort w Galle jest główną atrakcją turystyczną miasta. Polecamy spacer wzdłuż murów obronnych, które z jednej strony wyrastają z oceanu niczym nieustępliwy olbrzym, a z drugiej roztaczają wspaniały widok na zabytkową część Galle - bibliotekę, kościół i domy zarówno w portugalskim, jak i holenderskim stylu. Można tu nawet spotkać warany - zwierzęta otoczone dużym szacunkiem na Sri Lance. W pobliżu znajduje się także stadion służący do rozgrywek ukochanej gry Lankijczyków - krykieta. W mieście warto zwiedzić bardzo ciekawą ekspozycję w Muzeum Morskim oraz największą na wyspie świątynię hinduistycznego boga Shivy. Współcześnie Galle jest nadal ważnym portem przeładunkowym i przystanią dla prywatnych jachtów.
.....
.....

Matara

.....
.....

Niedaleko Galle znajduje się inny ważne miasto Sri Lanki - Matara. Nazwa miasta wywodzi się prawdopodobnie z języka Sinhala - Maha Tota lub Maha Pattana i oznacza Wielką Łódź. Rzeka Nihila przepływając z pobliżu miasta prawdopodobnie tworzyła w tym miejscu przestrzeń umożliwiającą żeglugę statkom handlowym. Matara należała do królestwa Ruhuna - jednego z trzech królestw znajdujących się na wyspie. Król Weerabamapanam uczynił Matarę swoją stolicą - nosiła ona wówczas nazwę Mapa Tuna. Na przełomie XVI i XVIII i XIX wieku miastem rządzili Portugalczycy, Holendrzy, a następnie Anglicy.

.....
.....

O ile Matara to kwitnące miasto handlowe, nie stanowi ona wielkiej atrakcji turystycznej. Zdecydowanie bardziej fascynujące są piękne plaże i obiekty znajdujące się poza miastem. Na przykład najstarsza na Sri Lance latarnia morska - Dondra oraz kompleks świątynny Parevi Dupatha, zwany też Parey Dewa - Skałą w Wodzie. Ta współczesna świątynia buddyjska została zbudowana na Wyspie Gołębi - malutkiej wysepce na oceanie. Świątynię otaczają piękne ogrody, a w środku znajduje się replika odcisku stopy znalezionego na górze Adam's Peak.

.....
.....

Wewurukannala Buduraja Maha Viharaya  - największy Budda

.....
.....

Zaledwie 25 kilometrów na wschód od Matary w mieście Dikwella znajduje się jedna z najbardziej niesamowitych świątyń buddyjskich na Sri Lance - pochodząca z XVIII wieku Wewurukannala Vihara. Charakterystycznym elementem świątyni jest najwyższy na Sri Lance - bo niemal 50-metrowy - posąg siedzącego Buddy. Motywem przewodnim świątyni jest wskazanie ludziom drogi do oświecenia.

.....
.....

Świątynia Wewurukannala składa się z trzech części. Najbardziej interesująca, zwłaszcza dla osób z zachodu, jest druga, gdzie w formie figur przedstawiono cierpienia grzeszników. Kary zadawane przez demony są bardzo szczegółowo pokazane. Obejmują utopienie we wrzących kotłach, przecięcie na pół, wypatroszenie i wszystko, co doskonale znamy z naszego swojskiego, chrześcijańskiego piekła :). W ostatniej części świątyni namalowano liczne sceny z życia Buddy, będące wskazówkami do osiągnięcia oświecenia.

.....
.....

Sri Lanka to jednen z najpiękniejszych i najbardziej polecanych przez nas kierunków na rodzinne wakacje. Pobyt na południowo-wschodnim wybrzeżu tego kraju oznacza obcowanie z historią, niezwykle bogatą przyrodą i potęgą Oceanu Indyjskiego. Choć lankijskie plaże zachwycają od pierwszego wejrzenia, ten kraj ma do zaoferowania o wiele, wiele więcej. O innych ciekawych miejscach na Sri Lance przeczytacie na naszym blogu w postach: Colombo oraz Ella & Little Adam's Peak.

.....
.....
.....
.....
.....
.....

Postaw mi kawę na buycoffee.to

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.followmyflow.com.pl/