Japonia: Kioto - śladem bogów

Gdybym ze wszystkich miejsc, w jakie dotąd podróżowałam, miała wybrać to jedno, które nieustannie okupuje pierwsze miejsce na mojej liście the best of, byłaby to Japonia. Widziałam wiele krajów przed wizytą w Japonii i nie mniej po mojej podróży do kraju kwitnącej wiśni, ale Japonia podbiła moje wszystkie zmysły jak zachłanna kochanka. Japonia trzyma w dłoniach moje serce, rządzi moimi emocjami, wpływa na moją wrażliwość estetyczną i potrzebę doświadczania nowych i inspirujących doznań. Japonia mnie zdobyła, bo ona ma w sobie to wszystko, czego szukam i czego dotąd nie znałam.
.....
.....
A jeśli zapytacie mnie, które z miejsc w Japonii jest moim ukochanym, to bez cienia zastanowienia powiem: Kioto na wyspie Honsiu! Dawna stolica kraju i siedziba cesarskiego dworu przez niemal 500 lat - japońska nazwa miasta Kyōto-shi, oznacza miasto stołeczne. Poza tym Kioto to centrum buddyzmu zen i mekka wszystkich możliwych artystów: architektów, ogrodników, krawców, rzemieślników, rzeźbiarzy, malarzy, poetów i mistrzów sztuk walki. Kioto jest dla mnie tym, czym polski Kraków, albo irański Sziraz - to moje miasto, z którym mam metafizyczny flow od chwili, kiedy postawiłam tam pierwszy krok. To z pewnością miasto, w którym mogłabym kiedyś zamieszkać na stałe.
.....

Fushimi Inari-Taisha

.....
.....

Cóż jest tak urzekającego w Kioto? Wszystko, dosłownie wszystko. Ale zacznijmy od początku i usystematyzujmy nieco tę gonitwę wrażeń. Przede wszystkim to miasto jest piękne, zupełnie inne niż inne znane miasta Japonii. Kioto ma swoją niepowtarzalną atmosferę artystycznej bohemy, na którą wpłynęła także wielowiekowa tradycja związana z naukami buddyzmu i shintoizmu. W tym poście poznacie ze mną właśnie to boskie oblicze Kioto.

.....
.....

W Kioto znajdziecie najpiękniejsze chramy, świątynie i klasztory obu najważniejszych wierzeń popularnych w Japonii: shintoizmu i buddyzmu zen. Buddyzm przybył do Japonii z Chin i z czasem, wzbogacony o lokalny koloryt i tradycję, zakorzenił się głęboko w japońskiej kulturze. Shintoizm z kolei jest rdzenną religią Japonii, wywodzącą się z rodzimej mitologii tego kraju. Rytuały i praktyki religijne w shintoizmie są oparte na politeizmie i animizmie, czyli kulcie wielu bóstw - kami - przybierających postacie różnych zwierząt. Najważniejszym założeniem kultu shintō jest utrzymanie równowagi i harmonii między światem bogów, naturą i człowiekiem.

.....
.....

Jednym z najważniejszych miejsc religii shintō, jakie koniecznie trzeba odwiedzić w Kioto, jest wzgórze Inari w dzielnicy Fushimi. U podnóża góry zbudowano w VIII wieku chram - najwyższej rangi państwowej - poświęcony bóstwu o tym samym imieniu - Inari. Lis - Inari jest patronem ryżu (narodowego skarbu Japonii), płodności i powodzenia w interesach. Dlatego na terenie świątyni i całego wzgórza znajdziecie setki posągów Lisa Inari. Figurki te - tak zwane kitsune - ufundowali wierni w intencjach modlitewnych dotyczących urodzaju.

.....
.....

Idę jednak o zakład, że kojarzycie Fushimi Inari-taisha, pomimo, że być może nie widzieliście jej na własne oczy. I macie rację, że widok ten wygląda dla Was znajomo. Wzgórze i świątynia Inari są bowiem jednym z najczęściej odwiedzanych i fotografowanych miejsc w Japonii. A nawet zagrały w niejednym filmie, w tym w słynnej superprodukcji Wyznania Gejszy, której akcja w całości rozgrywa się w Kioto.

.....
.....

Dla wielu podróżników i pielgrzymów przybywających do Inari na spotkanie z lisim bóstwem płodności, najbardziej charakterystycznym elementem oprócz głównej świątyni, jest to, co znajduje się za nią, w lesie. Wchodząc bowiem na wzgórze odkrywamy tajemniczą ścieżkę wijącą się między drzewami, którą tworzą setki, tysiące wotywnych bram torii w kolorze chińskiej czerwieni - tak zwanych senbon-torii. Dosłownie całe wzgórze poprzecinane jest korytarzami bram torii. Oto prawdziwa magia Fushimi Inari!

.....
.....

Wszystko to pięknie wygląda, ale zapytacie zapewne: o co chodzi z tymi bramami? Już spieszę z wyjaśnieniem. Bramy torii mają dokładnie takie samo zadanie, co chrześcijańskie świeczki zapalane w kościołach albo białe wstążeczki zawieszane na drzewach w Ziemi Świętej. Są to podarunki wotywne w określonej intencji. Ani oryginalny projekt architektoniczny, ani pierwotna koncepcja roli świątyni dla Japończyków, nie zakładały, że stanie tu tysiące bram torii, które w ten sposób stworzą charakterystyczną czerwoną siatkę korytarzy na tle intensywnej zieleni drzew. Stało się to spontanicznie i trwa nieustannie od kilkuset lat - bramy torii w chramie Fushimi Inari-taisha zostały postawione przez pielgrzymów.

.....
.....

Zwyczaj stawiania bram torii pojawił się dopiero w tak zwanym okresie Edo, w latach 1603 - 1868, kiedy to po obaleniu cesarzy władzę w Japonii przejęli szoguni, a ściśnej dynastia Tokugawa. Ulubioną siedzibą pierwszego szoguna nie było jednak Kioto, a Nikkō, o którym na pewno jeszcze napiszę w kolejnym poście. Niemniej w tym czasie Kioto rozwijało się bardzo intensywnie. Szczególnie prężnie działali kupcy i małe manufaktury, i dlatego też pierwsi biznesmeni japońscy zaczęli stawiać torii jako dary wotywne za powodzenie swoich interesów właśnie w XVII wieku.

.....
.....

Japonii nie da się odczytywać kodami cywilizacji europejskiej, a jedynie jej własnymi - za co uwielbiam tę kulturę - więc pozwólcie, że wyjaśnię, iż najczęściej bramy wotywne stawiają… firmy, korporacje i biznesmeni! Tak, tak - dobrze widzicie. Koszt senbon-torii może sięgać nawet miliona jenów, co nie jest oczywistością dostępną od ręki w budżecie domowym przeciętnego Japończyka. Firma, która stawia swoją bramę i oznaczona ją indywidualnie nazwą, składa tym samym wotum za powodzenie w interesach i realizację planów biznesowych. Wyobrażacie sobie coś takiego w Europie? No właśnie :). Za to w Japonii, w Kioto, na wzgórzu Inari wyrosły już kilometry korytarzy senbon-torii.

.....
.....
Historia Kioto i jego prosperity rzeczywiście związana jest z lokalnym biznesem, bo miasto przez wieki słynęło z kunsztu rzemieślników i artystów. Bogata tradycja artystyczna znajduje odzwierciedlenie we wszystkich zabytkowych świątyniach w mieście. Co tu dużo mówić - są to prawdziwe arcydzieła. Kioto jest wulkanem artystycznej energii, która wykorzystując tradycję szintoistyczną i buddyjską nadaje miastu niezwykły, niepowtarzalny charakter.
.....
.....

    Świątynia Tenryu-ji – Arashiyama

.....
Engelbert Kaempfer, który w XVIII wieku podróżował po Japonii, w swojej książce Historia Japonii tak opisał ówczesne Kioto: Miyako (pol. stolica) jest wielkim magazynem wszystkich japońskich wytwórców i produktów, jest głównym miastem kupieckim cesarstwa. W wielkiej stolicy nie ma prawie domu, w którym coś nie byłoby wytwarzane lub sprzedawane. Tutaj czyszczą miedź, wybijają monetę, drukują książki, tkają najbogatsze materiały w złote i srebrne kwiaty. Najlepsze i najdroższe barwniki, najwykwintniejsze reliefy, wszystkie rodzaje instrumentów muzycznych, obrazy, japońskie meble, wszystkie rodzaje rzeczy wykute w złocie i innych metalach, szczególnie ze stali – jak najostrzejsze klingi oraz inna broń, wytwarzane są tutaj z największą doskonałością, podobnie jak najbogatsze suknie, najlepsza moda, wszystkie rodzaje zabawek, lalek poruszających głowami, jak również niezliczone inne rzeczy, których za wiele by wymieniać.

.....
.....

Powiedzieliśmy wiele o shintō, a teraz nadszedł czas, aby wspomnieć kilka słów o buddyzmie. W Japonii najpopularniejszy jest buddyzm w odmianie zen, którego najważniejsze założenia dotyczące człowieka to dążenie, na wzór Buddy, do równowagi umysłu i harmonii, to nieustanne poszukiwanie piękna oraz samorozwoju poprzez medytację zwaną zazen. Filozofia zen nie jest religią w naszym rozumieniu. To raczej droga, ścieżka, jaką człowiek kroczy, aby osiągnąć oświecenie umysłu i posiąść kontrolę nad swoim umysłem. Zen oznacza świadomość wyzwoloną, lekką, plastyczną, nieujarzmioną - jak woda.

.....
.....
Przykładem najdoskonalszego ujęcia wartości buddyzmu zen w architekturze sakralnej Kioto jest świątynia Tenryu-ji oraz jej przepiękne ogrody. Ten najznamienitszy kompleks buddyjski zwany Klasztorem Niebiańskiego Smoka znajduje się w dzielnicy Arashiyama. Podwaliny dał mu IX-wieczny konwent Danrin-ji, ufundowany przez cesarzową Tachibana-no-Kachiko. Po wielu latach wzlotów i upadków, w XIV wieku finalnie ukończono zarówno rozbudowę świątyni, budynku dla mnichów - hattō oraz zachwycającego ogrodu. W 1868 roku podczas zamieszek w Kioto, klasztor spłonął, a jego odbudowa została ukończona dopiero w 1899 roku.
.....
.....

Ciekawostką jest fakt, że klasztor, który oryginalnie powstał na podwalinach dawnego pałacu cesarskiego, nie jest zbudowany wzdłuż osi północ-południe, co odróżnia go od wszystkich innych świątyń buddyjskich zen. Na rozległym terenie znajduje się wiele budynków i ogrodów, które są tak piękne, że wyglądają, jakby były namalowane, jak były filmową dekoracją. Pozwólcie, że w szczegółowym opisie klasztoru posłużę się pomocą mojej przyjaciółki WIKIpedii:

.....
.....

Brama Chokshi, to parterowy budynek wybudowany w stylu yotsu shimon. Jest najstarszą budowlą klasztoru wybudowaną w stylu okresu Azuchi-Momoyama. Budynek Dharmy (hōjō) znajduje się w środku kompleksu, co również jest niespotykane w klasztorach zen, gdyż najważniejszym budynkiem w nich był budynek medytacji. Rekonstrukcja pochodzi z 1900 roku. Wewnątrz znajduje się posąg Buddy Siakjamuniego, po obu stronach którego znajdują się dwaj strażnicy. Dekoracyjne malarstwo na suficie zwane unryū (雲龍図, wyobrażenie smoka chmur) jest dziełem Suzuki ShōnenaŌhōjō pochodzi z 1899 roku. Kohōjō pochodzi z 1924 roku.

Tahōden został wybudowany z 1934 roku. Jest wierną rekonstrukcją w stylu okresu Kamakury. Wewnątrz znajduje się drewniana figura cesarza Go-Daigo. Na terenach klasztornych znajdują się także groby (kuri) cesarzy Kameyamy i Go-Sagi.

.....
.....
Niepowtarzalnej urody świątyniom kultu zen dodaje umiejscowienie ich w scenerii mistycznie pięknych ogrodów, pośród dopracowanych w każdym detalu roślin, u stóp stawów i bambusowych lasów, albo na tle wzgórz porośniętych klonami, brzozami i sosnami. Wszystko zaprojektowane pieczołowicie, z uwagą na każdy szczegół, a przy tym zgodnie z naukami zen - w doskonałej harmonii. W tych ogrodach odpoczywacie, obcujecie z niespotykanym pięknem, Wasz umysł uspokaja się i osiąga harmonię. 
.....
.....

Kaplica Yasaka (Gion-san)

.....
Każde historyczne miejsce w Kioto jest zaprojektowane tak, aby budynek w sposób wręcz doskonały wkomponował się w otaczający krajobraz. Użycie naturalnych materiałów, takich jak drewno i kamień ma tu ogromne znaczenie. Jeśli do tego pozostawia się nieujarzmiony kształt terenu, starannie dobiera i pielęgnuje rośliny, zostawia miejsce na wartkie strumyki, szmaragdowe stawy i pływające w nich pomarańczowe karpie koi, to wszystko tworzy razem wrażenie, że świątynie Kioto toną w kolorowych ogrodach i w zieleni lasów. Co więcej, że jest to stan naturalny, jedyny możliwy, perfekcyjny.
.....
.....

Kolejną ważną i charakterystyczną świątynią szintoistyczną poświęconą bóstwom animistycznym kami jest stojąca u wrót dzielnicy Gion kaplica Yasaka. Podobnie jak Fushimi Inari charakteryzuje się konstrukcją opartą na rzucie prostokąta i czerwonym kolorem. Oczywiście tak samo, jak w przypadku innych tego typu świątyń shintō, jest to kolor chińskiej czerwieni. W każdej świątyni szintoistycznej musi znajdować się brama torii, wyjątkiem jest Fushimi Inari, gdzie, jak już wiecie, jest ich setki. Przy okazji, warto wspomnieć, że torii mają też znaczenie mistyczne. Japończycy uważają bowiem, że oddzielają one świat bogów i ludzi. Stanowią swego rodzaju przejście, portal między światami.

.....
.....

Yasaka jest trochę taką umowną bramą do współczesnego Kioto. Stąd możecie zacząć spacer po mieście, ponieważ to właśnie tutaj biegnie główna handlowa ulica w Kioto. Warto przejść się po okolicznych sklepach, zaułkach, parkach. Skosztować przepysznej machy, lodów z zielonej herbaty lub smacznej rozgrzewającej zupy. Ta okolica wygląda pięknie za dnia, ale i po zmroku. Kioto zdaje się nigdy nie zasypiać. I choć na próżno będziecie tu szukać wysokich drapaczy chmur, kolorowych neonów i ruchliwych skrzyżowań - czyli tego wszystkiego, co znajdziecie w Tokio, Hiroszimie czy Osace - to właśnie Kioto zdobyło moje serce na wyłączność i to od pierwszego wejrzenia.

Takie jest właśnie Kioto, które szuka harmonii z bogami i z ludźmi, a także z przyrodą. Kioto, które daje człowiekowi wytchnienie na drodze do boskiego oświecenia. Takie jest moje Kioto. 

A jakie oblicze ma Kioto - stolica japońskich cesarzy? O tym przeczytacie już w następnym poście. Zapraszamy :)!

.....
.....
.....
.....

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.followmyflow.com.pl/