Jesteś wiedźmą czy niewiastą?

Wiele kobiet leczy się z kompleksu "nieustannego bycia miłą", który polega na tym, że niezależnie od tego, co czują i kto je atakuje, reagują przesadną łagodnością. I choć się uśmiechają uprzejmie cały dzień, nocą jak bestie zgrzytają zębami - to Baba-Jaga w ich psychice dochodzi do głosu. To przymilne naginanie się do innych zdarza się często, kiedy kobiety rozpaczliwie się lękają, że zostaną poskromione albo, że okażą się zbędne.
.....
.....
Czy te słowa brzmią dla Ciebie znajomo? Rozpoznajesz w nich siebie? Nawet jeśli nie zawsze, to na pewno niejednokrotnie mogłaś znaleźć się w podobnej sytuacji, kiedy w imię tak zwanego świętego spokoju naginałaś swoje zdanie, postawę, przeczucia. Oszukiwałaś swoją kobiecą intuicję, albo gorzej - zapomniałaś już czym ona jest. Pozwoliłaś się zakrzyczeć, przestraszyć, zniechęcić? Pozwoliłaś, by inni mówili Ci, co powinnaś czuć, jaka powinnaś być, jak powinnaś wyglądać i jak się zachowywać? Jeśli tak - nic straconego, może jeszcze jesteś nieświadoma - ale póki wstaje słońce, póty jest nadzieja na "dobrą" zmianę. Jeśli nie - to świetna wiadomość - najprawdopodobniej jesteś Wiedźmą!
.....
.....

Zapytaj samą siebie, kto Ci bardziej imponuje? Niewiasta - od słowa "niewiedza" - jest znacznie przereklamowana w swej formie. Niewiasta to przecież ktoś, kto nie wie. To kobieta, która zadowala się tym, co jej powiedzą, czego od niej oczekują, to kobieta, która idzie w wyznaczonym przez innych kierunku. Tymczasem, jak sama nazwa wskazuje, słowo wiedźma pochodzi od słowa "wiedzieć" i wiąże się z posiadaniem świadomości na temat samej siebie, swoich potrzeb, praw rządzących światem i relacjami. Wiedźma - wbrew negatywnym konotacjom - to nie jest kobieta, która ślizga się po powierzchni. Wiedźma WIE! W takim razie, którą jesteś, a którą chciałabyś być?

.....
.....

Wiedźma!

.....
Kobieta, która jest wiedźmą ufa swojej wewnętrznej intuicji, rozumie, że bez ryzyka nie ma rozwoju, nie ma kreatywności. Co najwyżej można stać w miejscu i liczyć na dobre gwiazdy, opiekę innych. A przecież możliwość rozwinięcia skrzydeł i lot w dalekie obszary własnej tożsamości jest prawem każdej z nas. Nie jest prawdą, że zostałyśmy stworzone do określonej roli, a wszystkie nasze starania powinny sprowadzić się do narzuconego przez kulturę obrazu matki i żony, znajdującej spełnienie w prasowaniu skarpetek ukochanego królewicza. Wiedźma ma tego pełną świadomość, więc mówiąc nieco z przymrużeniem oka, zamiast dać się wozić królewiczowi po jego trasie, sama wskakuje na swojego wierzchowca i jedzie obok jak partnerka. Co na to królewicz? Fałszywy królewicz panikuje w popłochu, ale prawdziwy facet szaleje za taką kobietą!
.....
.....
Jeśli zdarzyło Ci się utknąć w relacji, prywatnej czy zawodowej, w której ktoś nieustannie Cię dyskredytuje lub podważa Twoją niezależność i prawo do samostanowienia - uważaj! To zapewne sygnał, że musisz zmierzyć się z poważnym zagrożeniem. Co robi wiedźma w takiej sytuacji? Wiedźma stawia granice, nie ucieka! Nie robi tego ani wtedy, kiedy atakują ją toksyczne osoby z jej otoczenia, ani wtedy, kiedy robi to jej własny destrukcyjny i oceniający wewnętrzny głos. Ona pozostaje sobą, nie dostosowuje się do schematu, nie dopasowuje się do szablonu, nie ulega presji, by się poddać.
.....
.....
Kobieta - wiedźma stawia czoło zewnętrznym i wewnętrznym demonom, ponieważ wie, że prawo do obrony swojej niezależności duchowej i fizycznej jest jej najświętszym prawem i obowiązkiem. Pomimo obaw, które często paraliżują niewiasty, wiedźma daje sobie prawo do agresji. Już widzimy, jak na te słowa otwierasz oczy ze zdziwienia, może nawet z oburzenia. Ale prawda jest taka, a wiedźma dobrze o tym wie, że w kwestii obrony własnej niezależności i tożsamości, nie ma innej drogi niż walka na śmierć i życie. W przeciwnym razie kobieta staje się przedmiotem, zostaje podporządkowana.
.....
.....

Kiedy kobieta walczy o swoją niezależność, wewnętrzna mądrość musi dojść do głosu. Nie dzieje się to samo z siebie, a nieraz jest procesem bolesnym, ponieważ wymaga zderzenia się z oceną, niezrozumieniem, próbą powstrzymania starań, zdegradowania ich do nieważnych i nieistotnych. Jednak to niezwykle ważna kwestia, by kobieta w tym czasie odnalazła swój wewnętrzny głos, swoją intuicję, i żeby jej słuchała. Musi to robić, podobnie jak ćwiczenia fizyczne; często i regularnie. Musi umieć znieść wszystko, co zobaczy po drodze: dramaty i rozterki, prawdziwe oblicza fałszywych przyjaciół, destrukcyjnych bliskich, dyskredytujących szefów. Jeśli to wszystko zniesie, asertywnie stawiając czoło trudnym obrazom i wydarzeniom, umocni swoją intuicję na tyle, że stanie się "kobietą, która wie" - stanie się prawdziwą wiedźmą.

.....
.....

Wiedźma nie jest naiwna. Może być uprzejma, dobra, służyć pomocą, ale nie jest naiwna. Orientuje się, kiedy ktoś chce ją wykorzystać, jej instynkt podpowiada jej, kiedy coś lub ktoś jej szkodzi - wiedźma wytwarza w sobie doskonałe narzędzia samoobrony. Jest dociekliwa, rozważa wiele w swym wnętrzu, ogarnia to, co się dookoła niej dzieje, rozumie głębię rzeczy i zdarzeń oraz powiązania między nimi, podejmuje działania zgodnie z własną oceną faktów. I chociaż każda kobieta dostała taki dar już podczas narodzin, to wiele z czasem albo go zgubiło, zagłuszyło, albo został wyrwany z naszych dusz przez mizoginiczne kultury i brutalne zwyczaje, które nakazują kobiecie podporządkowanie, siedzenie cicho,

.....
.....

Pamiętaj, kultura czy tradycja, która próbuje zepchnąć kobietę w najciemniejszy kąt społeczeństwa, blokując jej kreatywny rozwój, prawo do samostanowienia, narzucając plan na życie, sposób ubioru, wyglądu czy zachowania jest zawsze kulturą represyjną. W tym zakresie wiedźma nigdy nie idzie na kompromisy. Bo jeśli jesteś wiedźmą, to słuchasz swego głosu, polegasz na swoich wyborach, jesteś jak najtwardszy minerał, cenna i nie do ruszenia. Jesteś diamentem.

.....
.....

Nigdy nie będziesz "miła" kiedy na szali kładzie się Twoją wolność czy psychiczną niezależność. Wręcz przeciwnie - będziesz miała siłę, by odesłać atakujących tam, gdzie ich miejsce - poza Twój horyzont życiowy. Taka jest prawda o wiedźmach. Brzmi super atrakcyjnie, prawda? O ile kobieta nie wystraszy się swojej własnej siły, ale za nią podąży, stanie się - tak jak pierwotne moce kobiece - potężna i sprawcza. Będzie jak Matka Ziemia - będzie miała moc budowania, kreowania, tworzenia. Będzie rządzić żywiołami i będzie niezwyciężona.

.....
.....

Niewiasta?

.....

Tyle się rozpisujemy o atrakcyjności duchowej wiedźm, że nie masz chyba wątpliwości, która postawa jest nam najbliższa. Kiedy ostatnio podrzuciłyśmy ten temat na Instagramie, napisała do nas cała rzesza kobiet, które zadeklarowały z dumą, że także są wiedźmami i są z tego dumne. No dobrze, ale w takim razie co z niewiastami? Dotychczas przecież nasza kultura, jak i wiele innych na świecie, próbowała nas przekonać, że bycie niewiastą to wielki zaszczyt i jedyne słuszne kobiece "powołanie". Cnota fizyczna, posłuszeństwo i uległość to miały być wielkie skarby, które powinno się zamknąć w skrzyni, skrzynię ukryć w wieży, przy bramie postawić smoka, a potem biernie czekać na przybycie rzeczonego królewicza. Temu to królewiczowi, bez względu na charakter i wygląd, powinnyśmy oddać klucz do skarbu, z tego tylko powodu, że się zjawił i "wybawił" nas z opresji, a przy okazji zaoferował podwózkę :).

.....
.....

Wiele kobiet tkwi od urodzenia w tym urojeniu. Czekają w swojej naiwności na kogoś, kto przyniesie im wybawienie, zapewni szczęście, którego nic i nikt nie zmieni. Żyją tak w przekonaniu, że same nie dałyby rady, że nie mają dość siły, że taka jest kolejność rzeczy, że tak było od zawsze, że inni wiedzą lepiej, że taka ich rola, że… można by te wymówki wymieniać bez końca. Naszą ulubioną jest ta, że bóg - taki czy inny - do takiego właśnie życia stworzył kobietę. Trudno obalić bajeczny argument o tym, że nieposłuszeństwo kobiety w raju skończyło się - wiadomo - wielką "katastrofą"! Upss! Dobrze, że potem dzielny pierwszy mężczyzna ogarnął temat i urządził świat jak "należy" - przejął myślenie, decyzje, majątki, edukację na siebie, pozwalając kobietom zająć się praniem i kuchnią. Oj tam!

.....
.....
W rzeczywistości niewiasty żyją w wielkiej nieświadomości. Są oddalone od swojej prawdziwej mocy, jak Ziemia od Słońca. Od czasu do czasu w podświadomości, albo w snach, albo w filmach, może w powieściach, objawia im się sprawcza kobieta-wiedźma, która zaprasza je do siebie. Jedne są zbyt naiwne, zbyt bezwolne, by pójść za tym głosem. Pozwalają by ich własna intuicja przeleciała im przez palce niczym piasek na rajskiej plaży. Uciekają od swojej duchowości, instynktu, oddają innym ster swojego życia. Dają sobie wmówić, że tak jest dobrze, wygodnie, bezpiecznie. Ale inne decydują się na zmianę, a - co najistotniejsze - zmiana jest zawsze możliwa!
.....
.....

Którą jesteś?

.....

Wszystkie postacie ze snów przypominają śniącym kobietom o fundamencie ich jaźni: jaźni Baby-Jagi (...) Utożsamienie się z jaźnią Baby-Jagi jest dla nas dobre i (...) musimy umieć to znieść. Siła nie polega na wytężaniu muskułów. Siłą jest spotkanie własnej duchowości i nie uciekanie od niej; umiejętność znalezienia niepowtarzalnej formy życia z dziką naturą. Siłą jest zdolność do uczenia się, zdolność do zniesienia tego, co się wie. Siła - to wytrwać i żyć.

.....
.....
Pomimo, że przez wieki słowa reprezentujące pierwotną kobiecą siłę nasiąkły pejoratywnym brzmieniem, musisz pamiętać, że w rzeczywistości symbolizują one posiadanie niesamowitych narzędzi: mocy i twórczości. Czarownica, wiedźma, zołza - znasz to? Jeśli ktoś tak do Ciebie mówi, to oznacza, że jesteś "wielka" - na tyle mocna, że budzisz strach. Tak właśnie! Boją się Ciebie wszyscy, którzy nie rozumieją źródeł Twojej siły, bo sami nie wychodzą poza schemat przemocy i dominacji! Twoja kobieca moc: intuicja, instynkt, stanowczość, rozeznanie rzeczy, spryt i mądrość stanowią w istocie jedyną skuteczną broń, która może zapewnić Ci życiową równowagę.
.....
.....
Jeśli okrzyknięto Cię czarną owcą, odszczepieńcem, indywidualistką, samotną wilczycą, nie kurcz się w sobie, nie staraj się zniknąć. Tylko ślepcy mogą twierdzić, że nonkonformista jest przekleństwem dla społeczeństwa. Stulecia ludzkich dziejów potwierdzają, że każdy, kto się wyróżnia, wytycza nowe drogi i wnosi oryginalny, bogaty wkład w obraz społeczeństwa i kultury. Szukając drogowskazu, duchowego przewodnika, nie słuchajcie nigdy ludzi małego serca. Bądźcie dla nich dobre, miłe, życzliwe, ale nie słuchajcie ich rad. Jeśli kiedykolwiek twierdzono, że jesteście nieposłuszne, przekorne, niepoprawne, zuchwałe, przebiegłe, zbuntowane, niezdyscyplinowane, narwane, niepokorne, to jesteście na właściwym tropie.
.....
.....
.....

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.followmyflow.com.pl/